czy uszkodzona łąkotka sama się regeneruje

image Indeks       image CZMP TVN24       image części vito       image Części TV       image czeskie AMR       image czop poród       

Odnośniki

gm portal

Temat: Ból stawów - najgorszy wróg żołnierza.

Uszkodzona lakotka to juz zdecydowanie zapozno na przygode z glukozamina, co nie? Zależy w jakim stopniu jest uszkodzona. Nie zapominajmy jednak, że łąkotka jest częściowo ukrwiona a więc posiada możliwość samoistnej regeneracji. Większość przypadków wymaga leczenie operacyjnego, jednakże nie wszystkie.
Źródło: specops.com.pl/forum/viewtopic.php?t=7218



Temat: : scenariusze przy uszkodzonej łękotce ....
Ekhm,
Pierwsza sprawa to konkretny zwiad pod okiem lekarza.
Jak rozlegle uszkodzenie, jaki stopien zniszczenia, jakie sa szanse na regeneracje, czy oplaca sie robic zabieg.

Problem z lekotka jest taki ze robi w pewnym sensie za amortyzator w naszym kolanie. W przypadku gdy ona zawodzi stan kolana gwaltownie sie pogrsza. Alternatywa dla lakotki jest oslona w postaci silnych miesni nog (wszystkich okalajacych staw) aby odciazyc i zabezpieczyc staw.

Dlatego remedium jest sensowne cwiczenie pod katem zwiekszenia umiesnienia miesni nog.
Źródło: war.budo.net.pl/viewtopic.php?t=27295


Temat: : kolano

po około 2 tyg po kontuzji czując przy pewnych ruchac ból wybrałem się do ortopedy-stwierdził on że łękotka została "zmiażdzona,przymiażdzona" (czy coś w tym stylu) - przez taki nagły i ruch i musi się zregenerować.

hmm... z tego co wiem to łąkotka się nie regeneruje, jeśli jest uszkodzona to należy ją albo zszyć, albo usunąć częściowo lub w całosci, zależy to od rozmiaru uszkodzenia
więc jeśli lekarz, który powiedział, że sama się zregenruje raczej nie jest "wybitnym specjalistą"!!!

jak już powiedzieli moi przedmówcy idź do ortopedy, najlepiej sportowego, warto też zrobić rezonas, wtedy będziesz wiedział co i jak

pozdrawiam
Źródło: war.budo.net.pl/viewtopic.php?t=64069


Temat: Rezonans Magnetyczny
To i ja sie pochwale.

Jestem juz po zabiegu :D moze nie juz - dopiero jestem po zabiegu gdyz minelo 1,5roku. Ale jak juz kiedys pisalem zle dobralem lekarzy - same niedolegi :) w sumie na dobre mi to wyszlo, bo zamiast sportem zajalem sie nauka i sa efekty. Ale mniejsza z tym.

Okazalo sie, ze ACL jest cale (kawalek uszkodzonej lakotki, czy czegos tam innego z rzepki zaslanialo ACL na rezonansie i wygladalo na zerwane), wiec jeden problem z glowy :) lakotka o charakterze uchwytu od wiaderka (czy jakos tak) usunieta, i to kawalek pobocznej, ktory podobno nie powinna nic przeszkadzac bo jest gdzies z boku i nie jest tak strasznie :) oprocz tego nawiercona chrzestna, i teraz czekam 3tyg. na regeneracje.

a teraz pytanie: czy powinienem odpuscic jezdzenie na tykach? mecze sie z tym pytaniem juz od jakiegos czasu. z nart nie zrezygnuje na pewno bo je kocham :D ale sie zastanawiam czy jest jeszcze sens startowac i ryzykowac. Tymbardziej, ze waze 90kg, sa bardzo duze predkosci na treningach/zawodach, latwo o wywrotke i odnowienie urazu itd... ehhh ehhhhh

Jan Koval: jak zagladasz tutaj ejszcze czasami to napisz mi jaka rehabilitacje proponujesz teraz zrobic. Na razie jestem 1tydzien po zabiegu, sam w domu cwicze (tzn. zginam na ok. ponad 90 stopni, napinam caly czas miesnie, itd.). No i jem galaretki, galarety, odnovity :) czy proponujesz zaczac juz chodzic na jakies pola magnetyczne itp.? sciagniecie szwow mam za 1tydz.


Anna55: z Krakowa masz niedaleko do Żor, a tam miesci sie Sport-klinika. Sami specjalisci :) polecam bardzo, gdybym mogl sie cofnac w czasie to tez bym od razu tam pojechal a ja tracilem czas na moje okolice i wroclaw. Pozdr.
Źródło: dev.skiforum.pl/showthread.php?t=6700


Temat: Neoprenowe ściągacze na stawy kolanowe ,nadgarstki czy plecy.
A czy używanie takiej opaski/stabilizatora jest wskazane po prostu dla ochrony stawu? Nagłemu poważnemu urazowi nie zapobiegnie. Na pewno odciąża kolano - czyli chroni przed nadwyrężeniami przy powtarzających się przeciążeniach. Przez to jednak przypuszczalnie to odciążone kolano ulega osłabieniu. Chyba, że użytkownik opaski dodatkowo (odpowiednio - czyli jak?) ćwiczy kolano? Oczywiście, abstrahuję od faktu, że pewnie wszyscy z nas robią ćwiczenia dla przygotowania/poprawy kondycji.

Pytam m. in. dlatego, że w zeszłym roku porządnie rozwaliłam sobie kolano, poszły więzadła (z wyjątkiem ACL, które się nie regeneruje:D), uszkodzona była łąkotka i chrząstka. Teraz coś tam trochę czuję, ale kolano jest raczej OK, nie osłabione. No, i świadomie nie boję się jeździć, ale gdzieś siedzi we mnie podświadomy straszek. Oczywiście mam zamiar go przemóc systematyczną jazdą, może jednak też kupić taką opaskę - czy to dla rzeczywistej ochrony stawu, czy ze względów psychologicznych ;)?
Źródło: aktywnelato.pl/forum/showthread.php?t=10216


Temat: Uszkodzone łąkotki i leczenie zachowawcze

Z rezonansem poszedlem do czlowieka od usg. Powiedzial ze to nie on robil usg, ale jak pokazalem opis i jego pieczatke zmienil zdanie i zaczal sie tlumaczyc. He, he, dobre :-) Najbardziej spodobal mi sie wlasnie ten fragment.

Poniewaz uwazam, ze robisz blad, napisze Ci dlaczego:
Jak ja doznalem urazu kolana na meczu, ladnych pare lat temu, tez od razu zainteresowalem sie jego stanem. Wowczas MR nie byl tak dostepny, ale zrobilem sobie kilka badan USG (prywatnie), dokladnie 4, sprytnie zatajajac wyniki przed kolejnymi lekarzami. Wyobraz sobie, ze po kazdym byla inna diagnoza. Tylko na jednym byla trafna i to nie do konca (dowiedzialem sie o tym dopiero po kilku latach). Bylem na konsultacjach u kilku, wydawalo mi sie wtedy, dobrych lekarzy, nawet znajomych i co jeden to co innego mowil. Ale w zasadzie zaden nie mowil konkretnie. Tylko tak, a moze siak. Takie chodzenie po znachorach zajelo mi prawie pol roku od wypadku. W miedzyczasie kolano sie zagoilo, tak mi sie wydawalo, moglem dalej grac i wszystko bylo o.k. MR moglem zrobic tylko prywatnie, ale kosztowalo to wtedy jakies wieksze pieniadze, wiec odpuscilem sobie, bo z kolanem bylo o.k. Doszedlem wiec do wniosku, bardzo podobnego do Twojego, ze oleje konowalow i zostawie kolanko w spokoju. Niestety z czasem zaczely sie pojawiac przypadki, "uciekania kolana". Przy czym nie bylo to cos wielkiego, tylko np. w pelnym biegu na ulamek sekundy nastepowal silny bol i padalem na murawe jak sciety. Bardzo mozliwe ze moglbym dalej kontynuowac gre ale juz takim kamikdze to nie bylem. Na poczatku bylo z tym tak ze pojawialo sie to np. co 5 mecz i co 5 trening, potem zaczelo sie pojawiac coraz czesciej i doprowadzilo w ostatecznosci do zakonczenia kariery wyczynowej. I tak naprawde poza tymi krotkotrwalymi, aczkolwiek coraz czestszymi epizodami uciekania kolana nie odczuwalem zadnych dolegliwosci. Az kiedys po kilku latach, jak robilem remont tarasu i musialem sporo na kolankach popracowac cos mnie zaczelo niesamowicie kluc w kolanie. Na szczescie samo przeszlo i znow olalem temat. Remont robilem w lecie, a w zimie zaczalem jak zwykle grac na hali, i niespodzianka: kolanko zaczelo uciekac, ale juz nie raz na jakis czas, tylko w zasadzie przy kazdej gierce, co doprowadzilo do tego ze zaczalem je juz bardziej odczuwac. Takich epizodow uciekniecia mialem kilka i postanowilem w koncu juz cos z tym zrobic. Postawilem sobie sam diagnoze, ze mam jednak zerwane ACL i trzeba to zrekonstruowac. Tym razem na konsultacje udalem sie do osrodka w ktorym kolana skladaja w ilosciach hurtowych a nie okazyjnie, z ostatecznym postanowieniem rekonstrukcji. Bylem zobowiazany przywiezc RTG chorego kolana. Lekarz nawet nie spojrzal na zdjecie i zapytal mnie w czym moze mi pomoc. A ja mu na to, ze mam zerwane ACL. Na to on sie usmiechnął i powiedzial ze jego nie interesuje co mam zerwane, tylko jakie sa objawy. Badanie trwalo 3 minuty, moze 4. Diagnoza byla taka: "Klinicznie - pacjent odmawia wspolpracy. Skierowanie na MR". Oznaczalo to, ze nie moze sprawdzic niestabilnosci bo mam caly czas napiete miesnie i kieruje mnie na MR. Wynik MR: prawdopodobne zerwanie ACL i peknieta łakotka przysrodkowa
Druga konsultacja lekarska: trwalo to 5 minut. Lekarz przeczytal, spytal sie czy sie decyduje na rekonstrukcje i dal mi do wyboru: albo 2 zabiegi: artroskopia diagnostyczna i pozniej rekonstrukcja lub 1 zabieg wszytko razem. Oznaczalo to, ze tak naprawde to on nie byl do konca pewien czy mam zerwane to ACL. Pozniej, w dniu operacji, okazalo sie nawet, ze nawet operator ktory robi badanie niestabilnosci w zwiotczeniu miesni (czyli po znieczuleniu) nie byl pewien. Gdyz nie pobral mi najpierw przesczepu, tylko najpierw musial zajrzec do kolana, Okazalo sie ze ACL zerwalo sie przy samej kosci i potrafilo sie w jakis sposob w dluzszym czasie regenerowac na tyle ze do normalnego funkcjonowania i badania klinicznego kolano bylo w pelni stabilne. Ten zrost pekal w nieoczekiwanej chwili przy wiekszym obciazeniu, np. przy grze. Normalna procedura zabiegu jest taka, ze operator na wstepie, po badaniu w zwiotczeniu juz wie ze zerwany jest ACL i najpierw pobiera przeszczep, i w miedzyczasie gdy robi artroskipie diagnostyczna, asystent przygotowuje sciegna do przeszczepu. Zabieg trwa krocej. Diagnoza ostateczna byla taka: calkowicie zerwany ACL, przy czym uraz zastarzaly, kilkuletni, z widocznym nieregularnym zrostem i pionowe urwanie lakotki przysrodkowej. Na moje pytanie w sprawie lakotki, lekarz mi powiedzial, ze nie da sie jednoznacznie odpowiedziec kiedy lakotka zostala uszkodzona, czy podczas urazu, czy pozniej na skutek nieleczonego kolana, ale jego zdaniem jezeli kolano nie bolalo na poczatku w ogole, to znaczy ze lakotka zaostala rozwlona znacznie pozniej niz ACL. Co zostaloby rozwalone nastepnie, nikt tego nie wie.
Reasumujac, wynik rezonansu jest bardziej jednoznaczny niz Ci sie wydaje, bardziej jednoznacznego nikt juz nie zrobi. Mysle ze jezeli sie zdarzaja pomylki, to raczej w drugą stronę, jak MR wykazuje ze ACL nie jest zerwane, a w rzeczywistosci jest. Tak naprawde to najbardziej normalnie zachowuje sie ten specjalista od artroskopii. Artroskopia diagnostyczna w dzisiejszych czasach to nie jest cos wielkiego, bedziesz mial wiedze na temat swojego kolana i na podstawie tego i opinii lekarza lub kilku podejmiesz racjonalne decyzje. Jezeli zalezy Ci na swoim kolanie, to dowiedz sie co z nim jest nie tak. Jezeli jedyna mozliwoascia, zeby sie tego dowiedziec jest artroskopia diagnostyczna...coz wybor jest chyba prosty.
Źródło: rehabilitacja.pl/showthread.php?t=1871